|
Na tej stronie znajdziesz sporo informacji na temat technicznej strony budowania lokalnej sieci komputerowej.
O kablach słów parę W sieciowych zastosowaniach spotyka się całkiem sporą liczbę typów kabli. Nie zawsze różnice między nimi są tak oczywiste jak między skrętką a koncentrykiem. Postaram się tu możliwie jasno przedstawić różnice między spotykanymi w sieciach komputerowych kablami oraz w jakich warunkach powinno się stosować dany rodzaj przewodu.
Zacznę może od kabla koncentrycznego (mowa o tzw. cienkim koncentryku, jego grubszego
brata omawiać tu nie będę, gdyż praktycznie nie jest on już dziś stosowany). Jego podstawowe
zalety to: stosunkowo niska cena samego przewodu, możliwość zbudowania sieci bez
konieczności kupowania dość drogich koncentratorów, oraz możliwość łączenia urządzeń
na odległości zupełnie nieosiągalne dla skrętki. (patrz niżej).
Główną wadą natomiast jest niska niezawodność. Ponieważ zastosowanie kabla koncentrycznego
wymusza budowę sieci o topologii magistrali (zakończonej na dwóch końcach terminatorami),
przerwanie połączenia w którymkolwiek miejscu na ogół jest równoznaczne z unieruchomieniem
całej sieci. Ponadto na kablu koncentrycznym nie da się uruchomić połączeń z prędkością
100 MBps, niemożliwa jest też praca w trybie full-duplex.
Druga, powszechnie spotykana odmiana kabla sieciowego, to tzw. skrętka. Nazwa pochodzi stąd,
że kabel składa się z 8 przewodów parami skręconych ze sobą w celu zwiększenia odporności
na zakłócenia. W praktyce wszystkie 8 przewodów wykorzystywane jest dopiero przy transmisji
1 Gbit, dla 10 i 100 Mbit/s potrzebne są dwie pary (jedna dla trybu half-duplex). Stąd
też niektórzy robią różne kombinacje, by na jednym kablu puścić 2 lub nawet więcej linii.
Kable typu skrętka można podzielić jeszcze ze względu na typ samego przewodnika.
Istnieją kable - linki lub drut. Jak wiadomo, linka jest bardziej odporna na mechaniczne
"męczenie" kabla, przy czym jednocześnie ma gorsze parametry elektryczne. Oprócz tego jest
też do dwóch razy droższa od drutu. Stąd do instalacji, zwłaszcza przy większych odległościach,
drut jest zdecydowanie lepszym wyborem. Nawet w przypadku przewieszek, gdzie kabel może
być solidnie targany przez wiatr, zawieszenie przewodu na solidnym podciągu powinno skutecznie
chronić go przed uszkodzeniem, nie jest więc konieczne stosowanie linki.
Na koniec jeszcze można zauważyć, że większość kabli dostępnych w sklepach jest przeznaczona
do stosowania wewnątrz budynków. Istnieją typy kabla o solidniejszej budowie, które są
przystosowane do znoszenia zmiennych warunków atmosferycznych, czy nawet do położenia
w ziemi. Niestety ich ceny są dość abstrakcyjne i z tego względu mało kto zastanawia się
nad stosowaniem na zewnątrz specjalnych kabli. Na zakończenie jedno słówko odnośnie dość częstych jeszcze dylematów, czy sieć kłaść na skrętce, czy może jednak na koncentryku. Według mnie łączenie więcej niż 3-4 komputerów wyłącznie na kablu koncentrycznym, jest na dzień dzisiejszy nieporozumieniem i może co najwyżej zapewnić wiele "radosnych" przeżyć związanych z uruchamianiem i utrzymaniem sieci (wiem że są jeszcze ludzie, którzy twierdzą inaczej i podziwiam ich za poświęcenie). Nie oznacza to jednak, że sieci o mieszanej strukturze nie mają racji bytu. Wręcz przeciwnie - w przypadku konieczności pokonania dużych odległości koncentryk właściwie nie ma alternatywy. Sądzę jednak, że powinien być on stosowany już tylko tam, gdzie skrętka nie sięga. Maksymalne odległości między urządzeniami
Normy precyzują to zagadnienie dość jednoznacznie.
Dla kabla koncentrycznego maksymalna długość segmentu kabla wynosi 185m, dla skrętki
odległość między dwoma aktywnymi urządzeniami (HUB, karta sieciowa...) nie może
przekroczyć 100 m.
Jeśli chodzi o kabel koncentryczny, nie mam tu żadnych własnych doświadczeń, słyszałem
jednak, że ludzie z powodzeniem używają linie o długości 400 i więcej metrów. Przekroczenie rozsądnych granic odległości między urządzeniami nie musi się od razu objawić kompletnym brakiem łączności. Długość kabla można "naciągać" w pewnych granicach godząc się na zwiększoną utratę pakietów. W razie naprawdę dużych odległości zawsze istnieje możliwość zastosowania po drodze tzw. repeaterów, czyli po prostu urządzeń wzmacniających sygnał. Nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze produkuje takie urządzenia dla ethernetu, w praktyce jednak wykorzystać można najprostszego HUB-a. Ile HUB-ów w szeregu?
Z tego co wiem, zależy to od zastosowanego sprzętu. Generalnie jednak dla urządzeń 10 Mbps
pomiędzy dowolnymi dwoma komputerami w sieci nie powinno być więcej niż 4-5 koncentratorów,
natomiast dla 100 Mbit/s nie więcej niż 3. 100 Mbit/s - czy warto?
Odpowiedź na to pytanie zależy głównie od dwóch czynników. Po pierwsze od zasobności
kieszeni (nietrudno się domyśleć, że za wyższą prędkość trzeba odpowiednio zapłacić), po
drugie od warunków, w jakich sieć jest budowana. Co to jest switch?
Switch jest to - można powiedzieć - taki nieco bardziej inteligentny HUB. Inteligencja ta polega na tym, że podczas gdy HUB po prostu powiela otrzymywane sygnały na wszystkich swoich portach, switch tworzy połączenie tylko między tymi portami, które rzeczywiście uczestniczą w komunikacji. W dodatku może stworzyć kilka takich - niezależnych połączeń. Precyzyjniej opisując to, switch odczytuje z otrzymanej ramki adres MAC karty sieciowej, która jest adresatem i wysyła tą ramkę tylko na ten port, do którego podłączona jest karta o zgodnym adresie MAC. Załóżmy, że komputer podłączony do portu 1 switcha (rys. obok) komunikuje się z komputerem 4, a 2 z 3. W takim przypadku switch tworzy dwa połączenia zaznaczone na rysunku czerwoną linią.
Dostępne na rynku switche w przewadze są 100-Mbitowe, dodatkowo posiadają funkcje auto-negocjacji parametrów transmisji - jak prędkość, full/halfduplex itp. dzięki czemu pozwalają łączyć ze sobą urządzenia 10 i 100 Mbps. W naszej sieci serwer z kartą 100 Mbps podłączony jest do switcha, do którego dalej podpięte są 3 hub-y 10 Mbps. Dzięki temu sieć podzielona została na trzy "podsieci" (poprawniej mówiąc - segmenty), przy czym każda z nich może niezależnie komunikować się z serwerem z pełną prędkością 10 Mbps. Tak więc połączenie switch-serwer może w ekstremalnym wypadku zostać wykorzystane w 30% :-). Co to są kolizje? Kolizja w sieci Ethernet następuje w momencie, gdy dwie stacje (karty sieciowe)
podłączone do wspólnej magistrali próbują nadawać informacje (pakiety) w tym samym czasie.
Standard Ethernet w celu unikania i rozwiązywania zaistniałych kolizji stosuje metodę
CSMA/CD (carrier sense multiple access with collision detection). Polega ona na tym,
że urządzenie przed rozpoczęciem transmisji sprawdza, czy linia jest wolna. Jeśli tak -
rozpoczyna transmisję i w czasie jej trwania testuje, czy nie nastąpiła kolizja. W przypadku
wykrycia kolizji transmisja jest natychmiast przerywana i ponawiana po losowo określonym
czasie. Problem burz Tak, burze to jest poważny problem. Przynajmniej dla tych, które
mają część kabli poprowadzonych na zewnątrz budynków. Najbardziej niebezpieczne są przewieszki
na dużej wysokości - np. między blokami.
W każdym razie należy pamiętać,
że wszelkie tego typu "ustrojstwa" są rozwiązaniem połowicznym. Jeśli zbiera się na poważną
burzę, lepiej i tak pójść i rozpiąć kable, by się nie okazało, że oprócz hub'a za 150 zł
stracimy też netprotecta za 200 ;-) |
||||||||
http://www.hal.trzepak.net/faq/winxp/faqxp.html -strona główna FAQ XP